Sezonowa Miłość

Interesujaca książka na ciepłe dni lata

odpowiedziała zuchwale:

- Pani radczyni z willi to się nie targuje!

Co chwila okazywała się potrzeba jakiegoś wydatku, aby „dorównać" pani z willi. Były to drobne, małe, śmieszne sumki, ale były mimo to i zjadały niewielką sumkę, którą Tuśka mogła rozporządzać.

I znów ogarnął ją żal do męża.

- Dlaczego jest tak, nie inaczej? - Ach! gdyby był sprytniejszy, obrotniejszy i zapobiegliwszy, działoby się inaczej. Inni jego koledzy biurowi nie oglądali się jedynie na pensję. Kręcili się jak piskorze i często wykręcali się na wierzch. Brali kamienice na spłaty, przystępowali do jakichś przedsiębiorstw, słowem, szli w górę. A on wiecznie tkwił na Wareckiej pomiędzy fikusem a stołem z samowarem!...

I dziś dlatego ona jest tak skrępowana nawet w chwili, gdy przecież raz odetchnęła innym powietrzem i pewną względną swobodą...

Lecz jest to rzeczywiście tylko względna swoboda. Czuje, że to grzeczne, systematyczne życie z Wareckiej powlokło się i tu za nią. Nie umie widocznie sobie poradzić, a przecież coś się jej majaczy... coś przeczuwa poza lasem gencjan...

Tak, tak.

Koło werandy krąży Obidowska. Ustroiła się w serdak i chodzi tam i z powrotem, czając się z fartuchem, aby zacząć wycierać balu stradę werandy. Tuśka patrzy na nią i dziwi się, jak Obidowska jest dzisiaj chytra i zmarnowana.

Ma prawie tragiczny wyraz twarzy, poczerniała, oczy jej zapadły...

Tuśka czuje jakąś litość na widok tej zmiany. Woła ku sobie góralkę:

- Gaździno, a chodźcie tutaj!

Obidowska podchodzi, nie śpieszy się. Głowę pochyliła i kiwa nią na obie strony, jakby jej utrzymać nie mogła.

- A cego fcom?...

- Coście dziś taka mizerna?

- ?

- No... mizerna, blada. Czyście chorzy? Gaździna ramionami wzrusza.

- Ni...

- No, o cóż wam?

Zacięte usta, tylko oczy spod brwi zabłysły jak dwa żużle.

Wreszcie potok słów, jakby konieczna potrzeba upustu dławiącego smutku.

Strona 83

kurs kadry i płace kursy księgowość kursy html
© Wszystkie prawa zastrzeżone.
porost włosów garaże kurs księgowości Sezonowa Miłość to fantastyczna książka napisana przez Gabrielę Zapolską.garaże kurs angielskiego Na początku była to jedynie powieśc wydawana na łamach czasopisma. Wzbudziła wtedy ogromne kontrowersje. Nawet na jakis czas przestano ją publikować.