Sezonowa Miłość

Interesujaca książka na ciepłe dni lata

Jest ich trzy w tej izbie - trzy kobiety: Tuśka, Obidowska i Pita.

W każdej z nich inny świat, a w tym świecie gra w tej chwili nuta dominująca.

W Tuśce podrażniona ambicja, w góralce chciwość zbudzona, w Picie spokój obserwacji, to gromadzenie mrówcze wrażeń życiowych, z których będzie sobie snuła kanwę dalszego życia.

Ani czują, ani wiedzą te trzy, sylwetkami różnymi przecinające słoneczne strugi, postacie, ile sobie wzajemnie dopomagają w wyładowywaniu swych wzruszeń, jak one przerzucają swoje indywidualne cechy i z nich, niby pszczoły kwiatowy pył, tak trutkę sączą. Z Tuśki góralka chytrze ciągnie pieniądze, widząc w jej oku rozpłomieniony kwiat fałszywej ambicyjki, z nich dwóch śliczna Pita, z wdziękiem baletniczki ustawiona koło stołu, sączy w siebie i ambicyjkę, i chciwość, a ironizując już ma gotową szufladkę, do której sięgnie kiedyś w podobnej życia sytuacji.

Są one wszystkie w tej chwili nie tylko ogromnie kobiece, lecz i ogromnie... ludzkie. I jest ich trzy w tej izbie.

A w każdej inny świat na pozór, a przecież łączność między nimi jak w sznurach powoju... Sylwetki ich przecinają strugi słoneczne. I jedna jest dopełnieniem drugiej i tej trzeciej.

Za pół godziny Tuśka obejmuje w posiadanie werandę.

Ustawia stół, nakrywa go barwnym kilimkiem, kupionym na ulicy w Krakowie od Żyda w fezie, imitującego bez powodzenia Bułgara, ustawia dzbanek kołomyjski, znaleziony na półce w izbie, i za dwadzieścia centów nabywszy u Józka gałęzi smrekowych urządza oryginalny bukiet.

Kieruje nią pewien smak wrodzony. Pani Obidowska wyciąga z szopy religijnie po ostatnim suchotniku przechowaną japońską latarnię i barometr.

Strona 71

- Jak to dziewięć dziesiątek? Powiedzieliście: osiemdziesiąt!

- Nijok nie będzie inoczej, ino dziewięć dziesiątek. Ten pon da i stówkę...

Od dziedzińca dolatuje ciche gwizdanie polki. To doprowadza Tuśkę do ostateczności.

- No... dobrze... macie tu dwadzieścia guldenów!

- A wiedzom, że za obsługę osobno?

- Jak to?

- Ano... ho, mieliby my drugiego gościa, to by płacił za obsługę, a tak ino strata bez to, że wy będziecie mieszkać i od przodu, i od zadku.

- No, dobrze... idźcie już tylko.

Gaździna przemyśliwa, co począć, jak tu jeszcze na razie coś wyciągnąć.

- A wiedzom... - zaczyna znowu, lecz urywa, bo instynkt jej mówi, że przeciągnie strunę.

czarter jachtów angielski olsztyn Kredyt hipoteczny
© Wszystkie prawa zastrzeżone.
oklejanie samochodów praca Łódź wypożyczalnie aut Sezonowa Miłość to fantastyczna książka napisana przez Gabrielę Zapolską.Ares Transport międzynarodowy Biżuteria artystyczna Na początku była to jedynie powieśc wydawana na łamach czasopisma. praca niania opieka opiekunka pożyczki hotele szczyrk Wzbudziła wtedy ogromne kontrowersje. Nawet na jakis czas przestano ją publikować. kancelaria radcy prawnego warszawa asg garaże