- Mińciu!... - strofuje radczyni.
Lecz Mińcia się tłumaczy:
- To po co tu patrzy? Nie widziała ludzi na werandzie, czy co? Radczyni uznaje za stosowne być dobrą i łagodną.
- Widzisz, że to jest osoba średnio zamożna i nie ma środków na werandowanie na werandzie, więc weranduje w oknie. Idźcie lepiej bawić się piłkami, skoro wam doktor ruch zalecił. I proszę nie zajmować się tą osobą.
Panienki zbiegają z werandy - zaczynają igrać miluchno po placyku, na którym rośnie kilka dość mizernych świerków. Biegając i rzucając angielskie piłki, ciągle strzelają oczkami w stronę Tuśki.
- To pewnie jaka Żydówka!...
- E... może co innego.
- A może taka, wiesz...
- Ale nie. Przecież szła z córką.
- E!... może to siostra.
- Ta mała to miała pończochy fil d'Ecosse!
- Nieprawda, bo fil de Perse.
- Głupie jesieście... to fil de Juive...
- De Palestine!... hi, hi...
"Osoba" tymczasem stoi w oknie, a w umyśle jej dojrzewa projekt. Najlepiej zrobi, jeżeli weźmie i ten pokój dla siebie. Gnieździć się w jednym pokoju, i to od dziedzińca, jakoś nie wypada. Może właśnie dlatego ten aktor tak lekceważąco względem niej postępuje, że ona tak nędznie mieszka. Ba! gdyby miała willę całą, tak jak ta pani z przeciwka, z pewnością zachowałby się inaczej. W pokoju tym właśnie znajduje się werandka. Nieduża, raczej ganek, i to przyczepiona z boku chałupy, ale jest - widać osoby leżące na werandzie z gościńca i można obserwować przechodzących jak z loży.
Będzie to większy wydatek, ale trudno. Tuśka nosi w herbie dewizę każdej warszawianki: Nikt nie wie, co jem, każdy wie, jak mieszkam.
- Zaoszczędzę na jedzeniu - myśli - i już postanawia nie tylko donająć pokój, rozlokować się na werandzie, zawiesić latarnię japońską i ustawić bukiet na stole, ale sięga dalej myślą.
Poznam się z panią naprzeciwko, to musi być osoba wyższej sfery, skoro wynajmuje willę.
Pita będzie miała towarzystwo w jej córkach i zobaczymy, czy wtedy ten... pan ośmieli się obrażać mnie tak, jak uczynił to w tej chwili.
Pełna dumy i rada ze swojego postanowienia, powraca Tuśka do swojego pokoju.