Sezonowa Miłość

Interesujaca książka na ciepłe dni lata

wcześnie starzeć się zacznie.

Gorąco oblało Tuśkę od stóp do głowy.

To słowo "temperament" było dla niej równie nieprzyzwoite jak "histeria". Tak jedno jak drugie nie wchodziło w zakres przyzwoitej kobiety.

Musi uciekać, bo ten doktor widocznie nie wie, z kim ma do czynienia.

W ogóle w tym Zakopanem panuje jakiś niepokojący powiew. Tak dziwnie wszyscy się tu jedni względem drugich zachowują - myśli Tuśka - ta górska swoboda objawia się w sposób co najmniej niewłaściwy.

Gdy wyszły wszakże i Tuśka ochłonęła z pierwszego wrażenia, zacezęła zastanawiać się nad słowami lekarza.

Rzeczywiście Pita była trochę za poważna na swój wiek. Wynikało to jednak zapewne z tego, że dziewczyna była zawsze w otoczeniu starszych, a na pensji, wiadomo, jak na pensji. "Układają" dziewczęta od pierwszej klasy, jak się układa pudle do warowania lub aportowania. Układanie takie musi naturalnie odbywać się kosztem zupełnego złamania wszelkich odruchów szybszego krwiobiegu i porywów dziecięcej bujności.

Nigdy jednak ta powaga Pity nie wystąpiła tak jaskrawo jak tu, na tle tej przyrody, biegnącej w liniach wzwyż lub w dół, według swobodnych, bezgranicznych sił tajemnych, nie znających pęt żadnych.

- Mniej więcej wszystkie dziewczęta z miast są takie - uspokajała się Tuśka, patrząc na idące przed nią grupy młodych panienek, których mnoga obfitość w tym roku czyniła Zakopane podobne do olbrzymiej łąki, zasianej mnogą ilością drepcących po trawie gęsi.

Przyjęta ogromnie moda białych sukienek podnosiła jeszcze to podobieństwo.

Właśnie przed Pitą szła rodzina złożona z czterech kobiet.

Matka, osoba lat czterdziestu, dobrze zakonserwowana, w miarę okrągła, ściśnięta silnie gorsetem z płaską bryklą, poruszała się z trudnością w tym kunsztownym opancerzeniu, które nadawało jej pozór, jakby stała na kładce z zamiarem fiknięcia kozła w nurty kąpielowego basenu.

Suknia, widocznie od dobrej krawcowej, szeleściła dyskretnie i miała z przodu wstawioną przezornie fularową "kamizelkę".

Widocznie mama nabierała tuszy w przyśpieszonym tempie.

Za to panienki przedstawiały typy potwornie chudych dziewcząt, rozwijających się źle i tępo. Odziane jednakowo w białe sukienki, guńki śnieżne, wyszyte w jaskrawe gwiazdy i leluje, w czapeczkach zakopiańskich w kształcie fezów, z włosami rozpuszczonymi na chudych ramionach, szły rzędem, stawiając jakby w takt nóżki chude, cienkie, obciągnięte szarymi pończochami i białymi trzewiczkami.

W rękach miały małe ciupagi, na ustach jednostajny, dziwny, ironiczny uśmiech. Oczy ich jednakowe, szare, bez koloru biegały chytrze i przebiegle po przechodzących, gdy chód tych dziewcząt, zgarbienie pleców, pomimo przyrządów do "prostego trzymania się", ukrytych pod bluzkami, powolny był i leniwy jak źle odżywianych zwierząt.

Miały zupełnie pozór sióstr Barisson, z których dwie otrzymały gdzieś zaproszenie na kolację. Te

Strona 55

tworzenie stron www komiks internetowy Kino domowe
© Wszystkie prawa zastrzeżone.
agroturystyka noclegi hotel kraków życzenia Sezonowa Miłość to fantastyczna książka napisana przez Gabrielę Zapolską.kurs rysunku tłumaczenia sklep motoryzacyjny Na początku była to jedynie powieśc wydawana na łamach czasopisma. gry bramka orange Meble na zamówienie Wzbudziła wtedy ogromne kontrowersje. Nawet na jakis czas przestano ją publikować. hosting maszyny budowlane Ekspresy do kawy