Sezonowa Miłość

Interesujaca książka na ciepłe dni lata

- Dajcie mi spokój - rzuciła gniewnie Tuśka.

Pita podniosła się z krzesełka, oparta o balustradę, i patrzała.

Lecz góral nie odchodził.

Znów Tuśkę za suknię pociągnął.

- Może póńdziecie...

Lecz w tej chwili spoza balustrady mignęła czarna hebanowa laska z ogromnym srebrnym monogramem.

- Mój człowieku, idźcie swoją drogą i zostawcie tę panią w spokoju. Tuśka spojrzała.

Obok niej stał wysoki, młody mężczyzna z maleńkimi wąsikami, rosły, w białej kamizelce.

Laską zręcznie usuwał natręta, a równocześnie patrzał na Tuśkę wielkimi czarnymi oczyma, które zdawały się błyszczeć jak dwa diamenty.

Pod dotknięciem laski Gąsiennica rozpłynął się w ciemności z szybkością zmykającego kota. Od furek tylko, gdzie czekali woźnice, doleciały chichot i szepty. Tuśka spłoniona, przygryzając usta, skinęła głową w stronę mężczyzny.

- Dziękuję panu!

- O!... proszę!... - odrzekł uchylając kapelusza.

Tuśka usiadła znów na krześle. Miała zamiar odejść natychmiast, ale ogarnęła ją dziwna nieśmiałość. Czuła poza swymi plecami, iż towarzystwo strojne, które poznała po głosie, zajmuje się nią w tej chwili. Znów teatr, scena, aktorzy, wcisnęli się w jej życie i otoczyli ją tym tłem, które było dla niej jakieś miłe i przytulne. Mimo to skrępowana była i po prostu ruszyć się nie śmiała z miejsca. Zdawało się jej, że to wyróżnienie napastliwe górala okryło ją śmiesznością w oczach tych ludzi. Siedziała więc naprzeciw Pity, zaczerwieniona, z uszami rozpalonymi i oczyma, wbitymi w filiżankę z herbatą.

Tymczasem za jej krzesłem nie zajmowano się nią wcale. Aktorzy i aktorki pogrążyli się w otchłani własnych interesów.

Rozbierali plan dalszej wycieczki i wszyscy godzili się na jedno, że źle zrobili, decydując się na tę włóczęgę.

- Trzeba było osiąść gdzie na trawie, na Czarnej Wsi albo pod Kopcem i czekać jesieni.

- El.

Aktor o hebanowej lasce, diamentowych oczach i małych wąsikach nie mówił nic, tylko pilnie wpatrywał się w kark Tuśki.

- No... patrzcie na Porzyckiego, czy on źle zrobił? - wyrzekła jedna z aktorek.

Strona 40

biuro rachunkowe gliwice regały magazynowe bramka orange
© Wszystkie prawa zastrzeżone.
kursy językowe kraków Włóki Walentynki Sezonowa Miłość to fantastyczna książka napisana przez Gabrielę Zapolską.Legowiska Na początku była to jedynie powieśc wydawana na łamach czasopisma. Wzbudziła wtedy ogromne kontrowersje. Nawet na jakis czas przestano ją publikować.