Sezonowa Miłość

Interesujaca książka na ciepłe dni lata

Chytrze się do księcia podbierał, łypając oczkami na wszystkie strony.

Publiczność zaciekawiona aż wstawała z miejsc, patrząc na tę scenę z ironią i ciekawością.

Książę, znudzony, ładną rasową ręką Wojtka z lekka usuwał.

- No... no... dobrze...

- Piknie ik pseprasam! - jęczał Wojtek. - Dobrze, dobrze... tylko mnie czasem nie pocałujcie. Nastąpiła chwila ciszy.

Widocznie góral coś sobie rozważał, kalkulował, rozliczał w tej króciuchnej chwili.

Oczyma się obaj zwarli, książę chłodny i stalowy wzrok utkwił w migocące i przyczajone ślepki górala.

I nagle Wojtek poskoczył, pochylił się, wionęła cuka biała jak śnieg na Wysokiej i pokryła przez sekundę księcia.

Wojtek pocałował długą, białą, książęcą twarz, która stała się jeszcze bledsza, a jasne rzęsy pokryły stalowe źrenice, które cofnęły się w głąb jakby olśnione.

Publiczność zaszemrała, ucieszona tym faktem, jakby wybornym rozwiązaniem sceny, której głąb uszedł jej zupełnie, a pozostała zrozumianą tylko farsowa strona akcji.

Książę wstał, pchnął stolik i zwrócił się do towarzyszów, którzy dość apatycznie patrzyli na to całe zajście.

- Chodźmy!...

Ale Gąsiennica w lot wyczuł, iż teraz książę został przez niego okryty śmiesznością. Wiedział także, iż stosunek jego z książęcą drużyną jest zerwany bezpowrotnie, więc zapragnął wyzyskać daną chwilę na swoją korzyść jak największą.

- A panie ksiązęciu! - zawołał w ślad za odchodzącym - fstręt ik zebrał? Coz to, gębusia moja nie taka jak wasa? Zaraźliwa je, cy co? Coz to? Ja ciarapara? hej!...

Książę zeszedł z werandy nie oglądając się nawet i zniknął ze swymi towarzyszami w cieniu źle oświetlonej ulicy.

Gąsiennica pozostał sam na pobojowisku.

Potoczył wzrokiem.dokoła - tryumfalnie machnął ciupagą i zaczął:

- Hej!...

Rozniosło się to jakoś dziwnie po stolikach, na których mokły słomki w mazagranach, grenadinach i orszadach.

- Hej!...

Ani tego oddać żadne skrzypki nie potrafią, ile sentymentu włoży czasem góral w ten jeden króciuchny krzyk. Niesie on z sobą nędzę smutnych pól, poczepianych gniazd, jęk smreków bijących pokłony pod grozą skrzydeł halnej wichury.

Strona 37

Kredyty mieszkaniowe Mieszkania Bielsko systemy lotto
© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Korepetycje Warszawa uk calling card kostka granitowa Sezonowa Miłość to fantastyczna książka napisana przez Gabrielę Zapolską.Na początku była to jedynie powieśc wydawana na łamach czasopisma. Wzbudziła wtedy ogromne kontrowersje. Nawet na jakis czas przestano ją publikować.