Sezonowa Miłość

Interesujaca książka na ciepłe dni lata

- A! mój drogi - oburza się jedna z aktorek - to trudno, kobieta, niestety, nie może być kukułką, tak jak ty.

- Legenda o kukułce obalona - wymyśl pani co innego.

- Nie wymyślę, dopóki będą tacy jak ty ludzie.

- Zrobiłem ci co złego?

- Mnie nie, ale...

- No, to daj spokój, bo się zemszczę.

- Ty?

- Ja...

Śmiech leciuchną gamą wstrząsa brelokami.

- Jak?

- Rozkocham i unieszczęśliwię.

- Ach, ty głupi! głupi!...

Jak kuglarze japońscy szklanymi kulami, tak ci ludzie igrają ze śmiechem i lekko tym, co stanowi często ból i tragedię życia.

Tuśka ma dziwną ochotę obejrzeć się, zobaczyć, jak wyglądają te kobiety i ten mężczyzna. Wieku ich nie może odgadnąć. Głosy ich są świeże i wygimnastykowane. Teraz aktorki coś szepczą pomiędzy sobą, ale cicho, tak że już nic dosłyszeć nie można. Nagle odzywa się meżczyzna:

- Żeby też jedna z was miała tak śliczne włosy jak ta dziewczynka, która siedzi przed nami.

- Przecież ja mam także złote włosy.

- Aha, eau de fee czy tam aureoline czy jak tam. Ale ta mała ma miękkie, jasne, długie...

- Wielka historia... w jej wieku...

- A... toteż to... w jej wieku!

Pita siedzi nieporuszona, tylko uszki jej pokrywają się delikatną czerwienią i płoną wśród złotych włosów jak dwa płatki maku pomiędzy łanem zboża.

- Co ty masz za pasję mówić nam przykre rzeczy? - pyta wreszcie jedna z kobiet.

- Bo was lubię.

- Daj mi lepiej tę różę... miętosisz ją cały wieczór; zwiędnie.

serwis wózków widłowych Kamień ogrodowy Szkoły podstawowe Kraków
© Wszystkie prawa zastrzeżone.
calling card pozycjonowanie warszawa relacje z targów Sezonowa Miłość to fantastyczna książka napisana przez Gabrielę Zapolską.Na początku była to jedynie powieśc wydawana na łamach czasopisma. Wzbudziła wtedy ogromne kontrowersje. Nawet na jakis czas przestano ją publikować.